No i kolejny dzień kobiet, dzień tak przyjemny jak durny. :PP
Nigdy nie zrozumiem idei takich dni jak walentynki lub dzisiejszego święta, pomimo że jestem kobietą, a no i nie mówcie mi, że być może jestem na to za głupia. Bo nie jestem. ;]
Po co takie dni jak ten? ;> Już wam daję odp:
- żeby kwiaciarnie zarobiły
- żeby faceci chociaż raz wydali kasę na coś innego niż piwo [i nie mówcie mi, że tak nie jest. :P]
- żeby kobiety pomyślały, że są kochane i doceniane [ta są, o ile facet dostanie coś w zamian. ^^]
- żeby pomyślały, że faceci chociaż raz nie oczekują niczego w zamian [taa jasne xDD patrz wyżej. :PP]
- żebym ja mogła sobie ponarzekać, chociaż dostanę życzenia, czekoladki i kwiaty. xDDDD hipokrytka co? :D
Reasumując - nie rozumiem tego święta. ;) Kwiaty wolę dostawać bez okazji, a nie dlatego 'bo jest dzień kobiet' i powinno się kobiecie kupić kwiaty. ;]
Mój prof. od historii miał zdrowe podejście - kupował żonie kwiaty dzień przed i dzień po dniu kobiet, cwana bestia. :D
btw. moje ulubione kwiaty to goździki xDD ale tak naprawdę liczy się pamięć i to wystarcza. ;))
Słowo na koniec - najlepszego nam kobietom i korzystajmy z dzisiejszego dnia, w końcu każda z nas lubi kwiaty. ;))
[Wąchać czy jeść - co za różnica? xDD]
Z powodu braku Twojego mózgu, opisu bloga nie wyświetlimy, przepraszamy za Twoją głupotę.
sobota, 8 marca 2008
sobota, 1 marca 2008
Zazdrość czyli - tryb ss-manki mode on. xD
Hmmm skoro było o flirtowaniu to powinno być też o zazdrości. xD
Bo zazdrość to rzecz paskudna i wspaniała zarazem, ambiwalentna jak cholera - w jednej chwili pokazuje jak ludziom na sobie zależy i mamy fundamenty pod domek z klocków lego :D a w drugiej chwili zakłóca harmonię, włącza sztuczny wiatr i lego się zamieniają w liche karty, co fruwają na prawo i lewo :P a gdzie granica? ;> trudno ją wyczuć, bo sprobujcie się bawić w klocki lego używając ludzików z kart? Oo' jakie durne dziecko, by się w coś takiego bawiło? *uderza głową w ścianę* [i nie, wcale nie wspominam swojego dzieciństwa :P]
I zacytuję słowa niejakiej piosenki - czyja to wina? - nie wiem, wodzi nas za nos przeznaczenie, to on, to on - ARMAGEDON! :O
Bo to cisza przed burzą, gorzej jak rozpęta się huragan, bo to moje krzywe myśli i chora psychiczna równowaga. ^^ [tak z rymem xD]
Ale cóż, ja to ja, skorpionica z natury drapieżna, nazwaną bestią. :O xDDD ale mam też zalety - lubię się starać. ;)) koniec offa! -.- [ten blog to jeden wielki off topic. xD]
słowo na koniec - domysły, a chuj z nimi! xD
Bo zazdrość to rzecz paskudna i wspaniała zarazem, ambiwalentna jak cholera - w jednej chwili pokazuje jak ludziom na sobie zależy i mamy fundamenty pod domek z klocków lego :D a w drugiej chwili zakłóca harmonię, włącza sztuczny wiatr i lego się zamieniają w liche karty, co fruwają na prawo i lewo :P a gdzie granica? ;> trudno ją wyczuć, bo sprobujcie się bawić w klocki lego używając ludzików z kart? Oo' jakie durne dziecko, by się w coś takiego bawiło? *uderza głową w ścianę* [i nie, wcale nie wspominam swojego dzieciństwa :P]
I zacytuję słowa niejakiej piosenki - czyja to wina? - nie wiem, wodzi nas za nos przeznaczenie, to on, to on - ARMAGEDON! :O
Bo to cisza przed burzą, gorzej jak rozpęta się huragan, bo to moje krzywe myśli i chora psychiczna równowaga. ^^ [tak z rymem xD]
Ale cóż, ja to ja, skorpionica z natury drapieżna, nazwaną bestią. :O xDDD ale mam też zalety - lubię się starać. ;)) koniec offa! -.- [ten blog to jeden wielki off topic. xD]
słowo na koniec - domysły, a chuj z nimi! xD
niedziela, 24 lutego 2008
oł fak! ajem blak! :O xDD
nie pisało mi się trochę, bo mi się nie chciało, i co? ;] i nic, bo to mój pseudo-blog [I've got the power! :D] więc mogę robić co mi się podoba. ]:->
dzisiaj niesie mnie wena więc uwaga, bo będzie fristajl ziąąą. :D
elo joł poczuj ten floł! xD ahh co z człowiekiem robi natchnienie. [Jerry xD :*]
Skoro tak wyszło, że czarnuch ze mnie to będę real nigga i wam pośpiwam. xDDD
so babe, I'm black, damn it! You can't ban it! :D płynie we mnie czarna wena, płynie we mnie czarna krew, błogosławiony kto usłyszy mój spiew. ;] xDDD
nie no, nie wierzę :O co mi się włączyła nawijka w ogóle :O odkryłam właśnie swój talent i swoje powołanie. :O xDDD
I'm so hot hot hot hot :D normalnie jestem 8 cudem świata nieskromnie mówiąc ^^ ale cóż kiedyś się musiało wydać. ;] xDDD no i niestety dla niektórych zabrakło numerków. ]:-> [normalnie bardzo mi to coś przypomina :O]
kto wie może kiedyś zafristajluje z Missy Elliot :O jednak na coś się przydaje poezja i pisanie rozczulających wierszy c'nie? ^^
a przypomniało mi się w ogóle jacy faceci są naiwni ^^ kobiety was sobie mogą owijać wokół palca, jedno słowo nasze i już leżycie z wyciągniętym jęzorem, jakie to słodkie. ]:->
fajna sprawa ;] bo się można nieźle zabawić, jak można komuś w głowie zakręcić i patrzeć jak się męczy czy to tylko żarty czy prawdziwie wypowiedziane słowa. ;]
wiem - jestem zła! ]:-> co ja na to poradzę, że czarny wciąż jest ze mną niezmiennie i dozgonnie, wbrew wszystkim, za moim pozwoleniem i wciąż na nowo sprawiając mi taka samą radość jak na początku naszego związku dusz. :O określą to jedynie 2 słowa - LOVE BLACK! <33 xDDD
to wszystko przez niego, nic nie poradzimy, że łączy nas to samo złooooo... :D
a znacie zabawę w kotka i myszkę? :> taka, że kotek próbuje złapać myszkę, a ona cały czas ucieka? :> bo niektórzy jej nie znają :O ja nawet nie wiem jak to możliwe, podobno ja się wychowywałam w piwnicy z kartoflami xDDD ale wiem co to za zabawa. :O [później się nadrabia Tomem i Jerrym :PP]
ołl jestem w takim szoku, że już więcej nic nie napiszę. :O
dzisiaj niesie mnie wena więc uwaga, bo będzie fristajl ziąąą. :D
elo joł poczuj ten floł! xD ahh co z człowiekiem robi natchnienie. [Jerry xD :*]
Skoro tak wyszło, że czarnuch ze mnie to będę real nigga i wam pośpiwam. xDDD
so babe, I'm black, damn it! You can't ban it! :D płynie we mnie czarna wena, płynie we mnie czarna krew, błogosławiony kto usłyszy mój spiew. ;] xDDD
nie no, nie wierzę :O co mi się włączyła nawijka w ogóle :O odkryłam właśnie swój talent i swoje powołanie. :O xDDD
I'm so hot hot hot hot :D normalnie jestem 8 cudem świata nieskromnie mówiąc ^^ ale cóż kiedyś się musiało wydać. ;] xDDD no i niestety dla niektórych zabrakło numerków. ]:-> [normalnie bardzo mi to coś przypomina :O]
kto wie może kiedyś zafristajluje z Missy Elliot :O jednak na coś się przydaje poezja i pisanie rozczulających wierszy c'nie? ^^
a przypomniało mi się w ogóle jacy faceci są naiwni ^^ kobiety was sobie mogą owijać wokół palca, jedno słowo nasze i już leżycie z wyciągniętym jęzorem, jakie to słodkie. ]:->
fajna sprawa ;] bo się można nieźle zabawić, jak można komuś w głowie zakręcić i patrzeć jak się męczy czy to tylko żarty czy prawdziwie wypowiedziane słowa. ;]
wiem - jestem zła! ]:-> co ja na to poradzę, że czarny wciąż jest ze mną niezmiennie i dozgonnie, wbrew wszystkim, za moim pozwoleniem i wciąż na nowo sprawiając mi taka samą radość jak na początku naszego związku dusz. :O określą to jedynie 2 słowa - LOVE BLACK! <33 xDDD
to wszystko przez niego, nic nie poradzimy, że łączy nas to samo złooooo... :D
a znacie zabawę w kotka i myszkę? :> taka, że kotek próbuje złapać myszkę, a ona cały czas ucieka? :> bo niektórzy jej nie znają :O ja nawet nie wiem jak to możliwe, podobno ja się wychowywałam w piwnicy z kartoflami xDDD ale wiem co to za zabawa. :O [później się nadrabia Tomem i Jerrym :PP]
ołl jestem w takim szoku, że już więcej nic nie napiszę. :O
środa, 20 lutego 2008
Aż mi żal siebie. -.-
Nie widzę jakiegokolwiek sensu w zakładaniu bloga, nie jestem Asiunia, nie mam 15 lat i nie interesuję mnie wokalista Tokio Hotel, nie mam problemów emocjonalnych i nie potrzebuję psychologa [choć inni często twierdzą inaczej ^^]. Nie mam zamiaru pisać tu o niczym extra-osobistym, bo nie czuję potrzeby wystawiania swojego życia na oczy całego świata [no dobra może jego mniejszej części, ale to żadna różnica jak dla mnie :PP], nie oczekuję żadnego zrozumienia od osób, które mało mnie interesują, mam swój świat, w którym mam kochającą rodzinę i przyjaciół, muzykę i wszystko czego mi potrzeba, więc nie potrzebuję waszych komentarzy ani zbędnych opinii, właściwie to będę zapychać tylko ograniczoną przestrzeń na servie oraz możliwe, że pustkę w mózgu jakiegoś chorego zboczeńca, który będzie się jarał tym, co piszę. xD W sumie to mało mnie to interesuje. ;] Szablon będzie czarny, bo lubię czarny i już. Nigdy nie chciałam zakładać bloga, zrobiłam to bo...bo tak wyszło i nie ma w tym ani nic nadzwyczajnego ani też nienormalnego, więc nie doszukujcie się w tym jakiegoś drugiego dna. ;]
Choć nie twierdzę, że nie znajdzie się tu parę sensownych postów, może sprawdzę się jako pisywaczka bloga :O hu nołs... ;>
Poruszona nieco liryką piosenek zespołu happysad zastanawiam się jak to w końcu jest z tym, że ludzie lubią słyszeć to, czego nigdy nie chcieliby tak naprawdę usłyszeć, paradoks co? Czy to nie głupota, ze siedzimy i zastanawiamy się nad tym, co się stanie jutro, czy wydarzy się coś złego? Czy są ludzie, któzy nie myślą czasem o tym co złego dzieje się w ich życiu? Dżizas w ogóle co to za głupio-filozoficzna rozkmina. Oo' walę śmiało - zastanawia mnie po jaką cholerę ja tak dużo myślę? Na nic dobrego się to nie zdaję, a człowiek chodzi jakby struł się czymś i żołądek nie daje mu spokoju bez przerwy. :O xDD Po co te wszystkie zbędne myśli i po co te zbędne słowa, które cisną mi się na klawkę i zajmują parę kb na tym pseudo blogu? :D ale zamuliłam. :O xDDD
Są pytania na które nie ma odpowiedzi albo są to odpowiedzi tak oczywiste, że każdy głupi je zna, ale nie, ten kretyn oczekuje jasnej i zwięzłej odpowiedzi od jakiegoś biedaka, który musi mu wyłożyć jak krowie na rowie takową odpowiedź. :P Bo pierwszy kretyn jest na tyle sprytny, że podszywa się pod nic niewiedzącego debila, na co nabiera się ten drugi kretyn i jak skończony palant stara się wpoić do łba pierwszemu, jakim jest ślepokiem i debilem. :O xDDDD i wiecie co? z tego nic dobrego nie wynika, bo oboje wiedzą dużo, znają odpowiedzi, a zachowują się jak skończeni idioci...i po co to? xDD a najgorsza jest myśl co jest gorsze - udawanie głupiego czy bycie głupim i nieświadomym i przynajmniej nie grzeszenie tym, że żyje się w ciągłej nieświadomości?^^ Bo wydaje mi się, że człowiek inteligentny, by nie siedział i nie zastanawiał się nad rzeczami oczywistymi, choć niektoórzy twierdzą, że właśnie to jest oznaką mądrości, bo człowiek się zastanawia, a tak naprawdę doskonale zna odpowiedź na trapiące go pytanie. ;> Tak więc nieźle sobie na koniec wrzuciłam, w ogóle załamałam się, że jestem głupia i idę spać. -.- xDDDD co za pojebany człowiek ze mnie. xDD
Jest godzina 2:29 i myślę, że lepiej byłoby skończyć tę marną rozkminę na jakże idiotycznym temat i położyć się do łóżka, rozstać się z muzyką choć na jakąś część dnia i uderzyć w kimono. ;)
Choć nie twierdzę, że nie znajdzie się tu parę sensownych postów, może sprawdzę się jako pisywaczka bloga :O hu nołs... ;>
Poruszona nieco liryką piosenek zespołu happysad zastanawiam się jak to w końcu jest z tym, że ludzie lubią słyszeć to, czego nigdy nie chcieliby tak naprawdę usłyszeć, paradoks co? Czy to nie głupota, ze siedzimy i zastanawiamy się nad tym, co się stanie jutro, czy wydarzy się coś złego? Czy są ludzie, któzy nie myślą czasem o tym co złego dzieje się w ich życiu? Dżizas w ogóle co to za głupio-filozoficzna rozkmina. Oo' walę śmiało - zastanawia mnie po jaką cholerę ja tak dużo myślę? Na nic dobrego się to nie zdaję, a człowiek chodzi jakby struł się czymś i żołądek nie daje mu spokoju bez przerwy. :O xDD Po co te wszystkie zbędne myśli i po co te zbędne słowa, które cisną mi się na klawkę i zajmują parę kb na tym pseudo blogu? :D ale zamuliłam. :O xDDD
Są pytania na które nie ma odpowiedzi albo są to odpowiedzi tak oczywiste, że każdy głupi je zna, ale nie, ten kretyn oczekuje jasnej i zwięzłej odpowiedzi od jakiegoś biedaka, który musi mu wyłożyć jak krowie na rowie takową odpowiedź. :P Bo pierwszy kretyn jest na tyle sprytny, że podszywa się pod nic niewiedzącego debila, na co nabiera się ten drugi kretyn i jak skończony palant stara się wpoić do łba pierwszemu, jakim jest ślepokiem i debilem. :O xDDDD i wiecie co? z tego nic dobrego nie wynika, bo oboje wiedzą dużo, znają odpowiedzi, a zachowują się jak skończeni idioci...i po co to? xDD a najgorsza jest myśl co jest gorsze - udawanie głupiego czy bycie głupim i nieświadomym i przynajmniej nie grzeszenie tym, że żyje się w ciągłej nieświadomości?^^ Bo wydaje mi się, że człowiek inteligentny, by nie siedział i nie zastanawiał się nad rzeczami oczywistymi, choć niektoórzy twierdzą, że właśnie to jest oznaką mądrości, bo człowiek się zastanawia, a tak naprawdę doskonale zna odpowiedź na trapiące go pytanie. ;> Tak więc nieźle sobie na koniec wrzuciłam, w ogóle załamałam się, że jestem głupia i idę spać. -.- xDDDD co za pojebany człowiek ze mnie. xDD
Jest godzina 2:29 i myślę, że lepiej byłoby skończyć tę marną rozkminę na jakże idiotycznym temat i położyć się do łóżka, rozstać się z muzyką choć na jakąś część dnia i uderzyć w kimono. ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)